PIELGRZYMKA KLAS MATURALNYCH - CZĘSTOCHOWA 2009
3 kwietnia uczniowie z klas maturalnych naszej szkoły stawili się o 6 rano pod kościołem parafialnym w Białobrzegach gotowi do wyjazdu pielgrzymkowego. Uczniom towarzyszyły wychowawczynie: panie Maria Siurnik, Monika Śliwa, Anna Boczkowska oraz nauczyciele Krystyna Kozłowska, Elżbieta Michalak, Anna Budner, Janina Kosobudzka i Ksiądz Tomasz Kośla. Na pół śpiąco, na pół śpiewająco dojechaliśmy pod Jasną Górę o godz. 10. 30. Całą grupa weszliśmy do Kaplicy cudownego Obrazu Matki Boskiej. Tajemnica Tego Miejsca udzieliła się wszystkim, u niektórych pojawiły się łzy, inni od razu uklęknęli, a po chwili cichej adoracji, przeszliśmy na kolanach wokół cudownego obrazu, przecież każdy z nas przyjechał tu z intencja; nie tylko o błogosławieństwo na maturę, ale także z bardzo prywatnymi, rodzinnymi i osobistymi. O godz. 11.00 uczestniczyliśmy we Mszy świętej, za naszą grupę pielgrzymkową szczególnie modlił się KS. Tomasz. Zasłonięcie obrazu i towarzyszące fanfary, to kolejny wzruszający moment. Po Mszy mieliśmy czas wolny, większość wykorzystała go na pokrzepienie ciała i zakupienie pamiątek, ale byli i tacy , którzy zdążyli być w skarbcu i pooglądać bogactwa Jasnej Góry. O godz. 15.00 zebraliśmy się na wałach by odprawić drogę krzyżową, wszak to ostatni piątek w Wielkim Poście. Każda ze stacji była w innej intencji, modlitwą zostały objęte klasy maturalne, wychowawcy tych klas, dyrekcja szkoły i wszyscy jej pracownicy. Towarzyszyły nam śpiewy ptaków i bardzo prażące słońce – jako rodzaj pokuty! Jeszcze wspólne zdjęcie pod pomnikiem Papieża Jana Pawła II i w ciszy i rozmodleniu ruszamy w dalszą drogę. A na trasie jeszcze jedno Sanktuarium – w Gidlach. To mała wieś w której 300 lat temu objawiła się Matka Boża w postaci maleńkiej kamiennej figurki. Dziś na tym miejscu stoi kościół a opiekuję się nim zakon Dominikanów. Spotykamy się z jednym z Ojców, który oprowadza nas po całym kompleksie i opowiada historię objawienia, jesteśmy zachwyceni. Na koniec otrzymujemy ampułki z winem, które ma moc uzdrawiającą, raz do roku cudowna figura zanurzana jest w winie a później wino rozdawane chorym. Oczywiście aby nastąpiło uzdrowienie musi być mocna wiara a wino wypija się po uprzedniej modlitwie. Chojnie obdarowani, przede wszystkim nowymi łaskami, ruszamy w drogę powrotną. To był cudowny czas! Czas radości i wspólnego pielgrzymowania, czas wyciszenia i modlitwy, czas łaski! Dziękujemy za ten czas!