KAMPANIA WRZEŚNIOWA 1939 NA ZIEMI BIAŁOBRZESKIEJ

Działania oddziałów 19 Wileńskiej Dywizji Piechoty gen. bryg. J. Kwaciszewskiego

 

 

>>Nocą z 10 na 11 września, oddziały ppłk. Jana Kruk-Śmigli przeprowadziły dwa wypady na niemieckie jednostki tyłowe. 4. komp. 85. pp zniszczyła kolumnę zaopatrzeniową nieprzyjaciela (ok. 20 samochodów i kilkudziesięciu żołnierzy) na szosie spalskiej, a następnie zaatakowała Inowłódz, ale tam została odparta. 6. komp. 85. pp przekroczyła Pilicę i zaatakowała lotnisko polowe w Rzeczycy, mimo załamania się na skutek paniki szturmu zniszczono kilka samolotów. 11 września, po przeprowadzeniu rozpoznania 77. pp uderzył na Opoczno, ale stacjonujący tam batalion nieprzyjaciela (prawdopodobnie z 46. DP) wycofał się - walka zakończyła się ...bez większych strat ale i bez poważniejszych wyników. Ppłk. Jan Kruk-Śmigla postanowił przesunąć swoje oddziały na wschód – „W nocy z 13 na 14 września zgrupowanie przesunąłem do lasów na północ od m. Odrzywół, skąd dalsze działania prowadziłem już w dwóch kolumnach: północna pod moim dowództwem, w składzie II/85. pp, I/86. pp i tabor Wileńskiej Brygady Kawalerii, południowa pod dowództwem ppłk. Gąsiorka w składzie: 77. pp i IV/19. pal. Dawało to szerszy zasięg w działaniu, możliwości łatwiejszego krycia przed lotnictwem i łatwiejszego wyżywienia wojska, co sprawiało duże trudności. By zdobyć żywność dla przeszło 7 tysięcy żołnierzy i paszę dla przeszło tysiąca koni, trzeba było najpierw przepędzić Niemców z okolicznych miejscowości i dopiero organizować wypiek chleba i zakup innych środków żywności i paszy. Pieniędzy dostarczało kwatermistrzostwo Wileńskiej Brygady Kawalerii. W dzień Niemcy zbliżali się do zgrupowania ze wszystkich stron, bez próby jednak wejścia do lasu, a na noc odskakiwali na odległość kilkunastu kilometrów. Oddziały przepędzały nieprzyjaciela m.in. z Nowego Miasta i Białobrzegów, a na południu z szeregu miejscowości, [...] zadając często większe straty spowodowane zaskoczeniem. Cały czas prowadzono intensywne rozpoznanie, które wykazało obecność dwóch lotnisk na południe od Białobrzegów”. Ppłk. Kruk-Śmigla miał uderzyć ze swoją grupą na Suchą Szlachecką, a południowa kolumna (77. pp + IV/19. pal) na Kamień. Niestety, Niemcy wiedzieli już o obecności większych sił polskich i nie dali się zaskoczyć.

14 września około południa oddziały niemieckiej 1. DLek., otoczyły rejon postoju polskiego zgrupowania. Nieprzyjaciel wykonał szereg niezbyt silnych ataków, wspieranych przez artylerię i lotnictwo. Najsilniej nacierał północną kolumnę w rejonie Stawiszyna (II/85. pp), zaszła konieczność wsparcia obrony ogniem dotychczas ukrywanych dział. 77. pp również odparł kilka ataków o charakterze rozpoznawczym. Jednocześnie oddziały ponosiły duże straty w ludziach i sprzęcie od ognia artyleryjskiego i bombardowań. Szczególnie dokuczliwe były ładunki zapalające, powodujące pożary lasu. Wobec wykrycia miejsca zgrupowania, ppłk. Kruk-Śmigla postanowił przebić się przez linie niemieckie pod osłoną nocy i skoncentrować się w Grabowym Lesie. Z południowej kolumny wydzielił I/77. pp wsparty 2 działami IV/19. pal. Oddział ten odwodzony przez mjr. Władysława Włodygę miał przejść przez groblę w miejscowości Pierzchnia, skręcić na północ i bocznym uderzeniem otworzyć drogę północnej kolumnie nacierającej przez bagnistą rzeczkę Pierzchniankę w rejonie miejscowości Suski Młynek. Główne siły 77. pp. i IV/19. pal odeszły na południe i łukiem przez Jakubów - Kiełbów - Kadłubek nie niepokojone udały się do wyznaczonego rejonu. Natarcie I/77. pp. opisał dowódca 1. komp. ckm kpt. - Leon Gnatowski: ... z chwilą zbliżania się do grobli w rej. Potworów, baon został zaskoczony przez Niemców ogniem ckm i rkm oraz oślepiony rakietami. Na skutek nagłego zaskoczenia ogniem i światłem oraz dużych strat, w baonie powstało zamieszanie. Po zorganizowaniu natychmiastowego wsparcia ogniowego z ckm i dwóch dział, udałem się na czoło baonu by ustalić położenie. Widząc bierne zachowanie się żołnierzy poderwałem ich i uderzyłem na najbliższych Niemców. W czasie uderzenia zostałem ranny w prawe ramię. Po nałożeniu opatrunku, pomimo dotkliwej rany, ze względu na sytuację i brak w tym miejscu d-cy baonu objąłem dowództwo nad znajdującymi się koło mnie żołnierzami i uderzyłem na następne bronione przez Niemców punkty oporu. Pod nagłym i zdecydowanym uderzeniem Niemcy wycofali się na całym odcinku.

Po przebiciu się i ujęciu baonu w garść, usłyszałem walkę z kierunku marszu lewej płn. Kolumny ppłk. dypl. Kruk-Śmigla. Nie namyślając się uderzyłem z boku na broniących przejście Niemców i tutaj pod nagłym i niespodziewanym dla Niemców (zeznanie jeńca) uderzeniu z tego kierunku nie wytrzymali i zaczęli się wycofywać, a ja połączyłem się z kolumną ppłk. dypl. Kruk-Śmigla...

Atak odrzucił Niemców i zadał i pewne straty ... zniszczono 2 reflektory, 2 samochody i uszkodzono 2 czołgi. Niestety, Polacy też ponieśli pewne straty, co gorsza oddziały uległy wymieszaniu, zatraciły spoistość, a dowódcy przestali na jakiś czas panować nad całością. Sytuację pogarszały ciemności i nękający ogień artylerii niemieckiej. W zamieszaniu ranny ppor. Józef Roubo dostał się do niewoli. Wkrótce jednak zbiegł dzięki pomocy sołtysa Pierzchni, z którym z pobliskiej miejscowości zabrał wóz oraz biedkę wypełnione porzuconym wyposażeniem 81. pp (3 aparaty telefoniczne, płaszcze, koce, maski pgaz., uprząż itp.) i przekazał je dowódcy. Na skutek ciemności i wypadów Niemców, kolumna ppłk. Kruk-Śmigli uległa rozproszeniu - jej dowódca na czele grupy w łącznej sile ok. 3 komp. dotarł do lotniska Kamień, na którym nie było już jednak samolotów. Później tocząc potyczki z napotkanymi oddziałami nieprzyjaciela kontynuował marsz na Zachód. Dostał się do niewoli po przekroczeniu Wisły, a prowadzone przez niego resztki II/85. pp rozwiązał dowódca batalionu.

Dowództwo nad I batalionem 77. pp. objął kpt. Leon Gnatowski, który zbierając rozbitków dotarł wieczorem 15 września do Grabowego Lasu. Oddział utracił połowę żołnierzy i obie przydzielone mu armaty. Dowódca batalionu - mjr Władysław Włodyga, dowódca plut. łącz. - ppor. Wacław Morawski, plutonowy 3. komp. - ppor. Alfons Sylwester Jezierski wraz z dwudziestoma kilkoma żołnierzami przedzierali się na własną rękę ku Wiśle, lecz zostali otoczeni przez niemiecką piechotę zmotoryzowaną i dostali się do niewoli.

Przez cały dzień zgrupowanie ppłk. Gąsiorka, podobnie jak stacjonujący niedaleko I/77. pp, było bombardowane. Po południu rozpoczęła ostrzał niemiecka artyleria, a samoloty oprócz zrzucania bomb, ostrzeliwała las z lotu koszącego. Dobrze zamaskowany IV dywizjon 19. palu nie poniósł większych strat, natomiast w 77. pp było wielu zabitych i rannych, utracono też część zaprzęgów. Część żołnierzy rozproszyła się, a wszyscy byli zszokowani i przemęczeni. Brak dział plot. i nieskuteczność ognia ckm czyniły zgrupowanie bezbronnym wobec ataków lotniczych. Ponieważ oddziałom groziła zagłada dowódca postanowił przebić się do Wisły i przez nią przeprawić między Ryczywołem a Magnuszewem.<<

Wojciech Markert

Tekst jest fragmentem opracowania z czasopisma:

    

 POLSKIE PISMO HISTORYCZNO-KRAJOZNAWCZE NA BIAŁORUSI

Przypisy:

Skład Armii "Prusy" dca: gen. dyw. Stefan Dąb-Biernacki, szef sztabu: płk dypl. Tomasz Obertyński

·         3 Zamojska DP Leg (d-ca płk M. Turkowski)  Skład: 7 chełmski, 8 lubelski, 9 zamojski pp Leg, 3 pal, 3 dac, 3 bsap, 21 kkol, 21 kckm, 3 bat. plot., KD.

·         12 Tarnopolska DP *(d-ca gen. bryg. G. Paszkiewicz) Skład: 51 brzeżański, 52 złoczowski, 54 tarnopolski pp, 12 pal, 12 dac, 12 bsap, 63 kkol, 63 kckm, 12 bat. plot., KD.

·         13 Rówieńska DP (d-ca płk dypl. W. Kaliński) Skład: 43 dubieński, 44 i 45 rówieńskie pp, 13 pal, 13 dac, 13 bsap, 22 kkol, 22 kckm, 13 bat. plot., KD.

·         19 Wileńska DP (d-ca gen. bryg J. Kwaciszewski) Skład: 77 lidzki pp, 85 nowowilejski pp, 86 mołodeczniański pp, 19 pal, 19 dac, 19 bsap, 32 kkol, 32 kckm, 19 bat. plot., KD, IV/19 pal.

·         29 Grodzieńska DP (d-ca płk dypl. L. Oziewicz) Skład: 41 suwalski, 76 i 81 grodzieńskie pp, 29 pal, 29 dac, 29 bsap, 34 kkol, 33 kckm, 29 bat. plot., KD.

·         36 DPRez (d-ca płk B. Ostrowski) Skład: 163, 164, 165 rez. pp, 40 pal, 46 bsap

·         39 DPRez (d-ca gen. bryg. B. Olbrycht) Skład: 93, 94, 95 rez. pp, 51 pal, 56 bsap.

·         44 DPRez  (d-ca gen. bryg. E. Żongołłowicz) Skład: 144, 145, 146 rez. pp, 54 pal, 71 bsap.

·         Wileńska BK  (płk dypl. Drucki-Lubecki) Skład: 4, 13 i 23 p. uł, 3 dak, 33 dpanc, 7 szw. pion.

·         Jednostki Armijne:- 11 , 12 , 13  zmot. Dan   - 3 pac , II/2 pac, 50 dal, 1 i 2 bcz,  81 bsap,   dowództwo Grupy Operacyjnej Kawalerii Nr 1 (d-ca gen. bryg. J. Kruszewski)